ZADANIA NA PONIEDZIAŁEK 31.01.2022

Dzień Dobry.

Temat tygodnia : Baśnie, bajki, bajeczki.

Temat dnia: Stare baśnie

1. Słuchanie piosenki „Bajkowe marzenia”

https://soundcloud.com/user-956760406/25-bajkowe-marzenia-s-i-muz-k

„ Bajkowe marzenia” – piosenka

I. Są bajki i baśnie, cudowny świat,

gdzie żyją krasnale i wróżki.

I czy masz pięć latek, czy dużo lat,

to lubisz tak śnić do poduszki.

Tam możesz być kim tylko chcesz,

i spełnić swoje marzenia.

Biegnijmy więc tam, do bajkowych bram,

powiedzmy swoje marzenia.

II. Gdy smutno na dworze, gdy pada deszcz,

to w bajkach jest zawsze pogoda.

I nawet gdy coś złego dzieje się,

to zaraz ktoś uśmiech znów doda!

Bajkowy świat, inny niż nasz,

wszystko na dobre wciąż zmienia.

Biegnijmy więc tam, do bajkowych bram,

powiedzmy swoje życzenia.

      Rozmowa na temat piosenki:

  1. Czy lubicie słuchać baśni? Dlaczego?
  2. Czy w życiu jest podobanie jak w baśniach i wszystko dobrze się kończy?
  3. Czy Wy też macie „bajkowe marzenia”?

2. Ćwiczenia ruchowe „Naśladujemy przyjaciół Kubusia Puchatka”

– „Kubuś kiwa głową”- dzieci siadają w siadzie skrzyżnym. Wykonują skłony głową do przodu i do tyłu, w lewo i w prawo.

– „Brykanie tygryska”- dzieci podskakują do przodu, do tyłu i na boki.

– „Kłapouchy szuka ogona”- dzieci chodzą na czworakach wokół własnej osi i wykonują skręty głowy w prawo i w lewo.

– „Prosiaczek rysuje nogą”- dzieci stoją na jednej nodze, a drugą nogą rysują w powietrzu małe i duże koła.

3. „Stare baśnie” – słuchanie opowiadania Małgorzaty Strękowskiej – Zaremby. Dzieci słuchają opowiadania oglądając ilustracje.

Zdjęcie przedstawia historyjkę obrazkową do opowiadania "Stare baśnie" 

Było to bardzo, bardzo dawno temu… albo całkiem niedawno. Szedł sobie Czerwony Kapturek przez las, niósł koszyczek pełen smakołyków dla chorej babci i wesoło podśpiewywał. Na głowie miał kapturek, oczywiście czerwony. Koszyczek był przykryty białą serwetą, spod której wydobywały się wspaniałe zapachy: wędzonej kiełbasy, pieczonej kaczki i ciasta drożdżowego. No – po prostu jeść i palce lizać!

W tym samym lesie, na odległym krańcu, błąkała się królewna Śnieżka. Zła królowa – macocha – wyrzuciła ją z domu, więc nie miała dokąd wracać. Królewna, mimo zmęczenia, wyglądała przepięknie. Miała skórę białą jak śnieg, usta czerwone jak korale jarzębiny, włosy czarne jak heban, i była już bardzo głodna. Kiedy poczuła zapach ulubionego ciasta drożdżowego, nogi same poniosły ją na drugi kraniec lasu.

Nie tylko ona miała nosa do zapachów. Właśnie leśnym traktem jechała kareta. Podróżował nią Kot w butach, wystrojony jak na pierwszego ministra przystało, ponieważ był właśnie pierwszym ministrem. Jego pan, niegdyś biedny chłopiec, młynarczyk, a dziś król nad królami, postanowił wydać wielki bal, o którym wszyscy będą pamiętać. Kot poszukiwał najpiękniejszych dam, aby swym przybyciem uświetniły królewską imprezę. Kiedy wyczuł wędzoną kiełbasę i pieczoną kaczkę, aż mu wąsiki zadrżały. Kazał zatrzymać konie i ruszył prosto za zapachem. Gdy zbliżał się do leśnej polany położonej nad jeziorem o wodach błękitnych jak niebo, usłyszał dziewczęce głosy. Nadstawił uszy. Cichutko – koty potrafią chodzić bezszelestnie nawet wtedy, gdy mają buty na łapach – zszedł aż na sam brzeg jeziora. Rozchylił pałki tataraku i… co zobaczył?

Na zielonej trawie siedziały dwie piękności: rumiana dziewczynka w czerwonym kapturku i druga, o cerze białej jak śnieg. Ta druga zajadała ciasto drożdżowe, aż się jej uszy trzęsły. Kot w butach był oczytanym kotem. Rozpoznał Czerwonego Kapturka i królewnę Śnieżkę – bohaterki ulubionych baśni.

„Byłoby wspaniale, gdyby przyszły na bal. Ich obecność rozsławiłaby nasze królestwo na cały świat” – pomyślał kot. Już chciał wyjść z ukrycia, kiedy usłyszał ciche wilcze kroki i poczuł słodki zapach zatrutego jabłka w koszu złej królowej. Zrozumiał, że zanim zacznie się bal, wilk połknie Czerwonego Kapturka, a królewnę Śnieżkę uśpi macocha zatrutym jabłkiem. Hm, co tu robić?

„Gdyby tak wilk połknął królową wraz z jej zatrutym jabłkiem? Wszyscy uniknęliby kłopotów, a ja zyskałbym wdzięczność obu piękności. Na pewno nie odmówiłyby udziału w balu” – rozstrzygnął kot i pospiesznie wziął się do dzieła.

Podkradł się do koszyka Czerwonego Kapturka i pożyczył sobie pęto kiełbasy. Odszukał w lesie królową w przebraniu wieśniaczki handlującej jabłkami. Wsunął jej do kosza pod jabłka wonną kiełbasę. Niestety, plan Kota w butach trochę się skomplikował. Wprawdzie wilk zboczył z obranej drogi i zaczaił się na królową, ale nie był zainteresowany połknięciem kościstej kobiety. Wolał kiełbasę. A że był zachłanny, zżarł ją razem z jabłkami. I zaraz padł jak martwy, ponieważ pośród jabłek leżało i to zatrute.

O jednego łobuza mniej – pocieszył się Kot w butach. Jednak co zrobić z macochą? Sprytny kot stanął przed złą królową, skłonił się głęboko i powiedział: – Pani, ukryję cię w domu siedmiu krasnoludków, a gdy Śnieżka zaśnie, będziesz mogła rzucić na nią każdy czar. Królowa nie domyśliła się podstępu. Weszła do chaty krasnoludków.

Zdrzemnij się na fotelu, Śnieżka wróci pod wieczór. Obudzę cię we właściwym czasie – obiecał kot – minister.

Cisza uśpiła złą królową. Kot w butach przyniósł do chaty naręcze łubinu, którego zapach ma moc zsyłania stuletniego snu i, zadowolony z siebie, pomknął nad jezioro. Czerwony Kapturek i najedzona Śnieżka wiły właśnie wianki z leśnych kwiatów. Kot ukłonił się im nisko i z nieskrywaną dumą powiedział, co dla nich zrobił. Oczekiwał okrzyków wdzięczności albo chociaż skromnych braw.

Nie zasnę i nie uratuje mnie piękny królewicz? To jak znajdę męża? – Śnieżka była wyraźnie zawiedziona.

Nie spotkam wilka? – Czerwony Kapturek zmarszczył groźnie brwi z niezadowolenia. Dzieci nie zechcą słuchać bajki, w której wilk nie zjada babci! – krzyknęła.

Kot w butach milczał zaskoczony. Po raz pierwszy w życiu nie wiedział, co powiedzieć. Dopiero gdy wszystko przemyślał, rzekł ze zrozumieniem:- Macie rację, nie wolno zmieniać starych baśni. Wyjął wilkowi z pyska zatrute jabłko i obudził złą królową. I znowu wszystko potoczyło się tak, jak powinno: Czerwony Kapturek spotkał wilka, a macocha uśpiła Śnieżkę. Tylko królewicz pomylił do niej drogę i długo błąkał się po lesie. Ale to już jego wina, nie Kota w butach. 

      Rozmowa na temat opowiadania:

  1. Kogo spotkał Czerwony Kapturek?
  2. Co zrobił Kot w butach? Dlaczego?
  3. Co się stało z wilkiem?
  4. Co kot zrobił ze złą królową?
  5. Jak na działania Kota w butach zareagowały Śnieżka i Czerwony Kapturek? Dlaczego?
  6. Co zrobił kot w butach?

4. „Co to za postać?”- zabawa pantomimiczna.

Dzieci naśladują ruchem znanych im bohaterów baśni. Rodzice odgadują, jaka postać była przedstawiona.

5. Malowanie wybranego bohatera.

Zadaniem dzieci jest namalowanie farbami wybranego przez siebie bohatera z poznanych baśni. Po wykonaniu prac dzieci nazywają bohaterów, których namalowały.

6. Rozwiązywanie zagadek:

https://wordwall.net/pl/resource/25237429/postacie-z-bajek-zagadki

Baśnie i bajki – Quiz – Test (wordwall.net)

Teleturniej „Bajki i baśnie” – Prawda czy fałsz (wordwall.net)